Kobyłka goni Stolycę
Mamy równie obskurne dworce kolejowe i jeździmy tymi samymi, co Warszawiacy nocnymi autobusami. Mamy tu warszawskie ceny i iście mertopolitalny zanik międzyludzkich więzi. A nasi kibice? Nasi kibice robią ostatnio ładniejsze malunki niż kibice stołeczni.
Dodaj komentarz