Której jeszcze nie znam

Autor: lilarouge Data: 19.08.2009
Kobyłka, graffiti

Wzruszyłam się. Po pierwsze dlatemu, że jestem duszą z natury romantyczną i łatwo wczuwam się w rolę heroin zagubionych w zgubnym pędzie za palącą nieznośnym żarem miłością. Po drugie dlatego, że bazgranie po murach wydaje mi się zawsze mniej lub bardziej skuteczną próbą wejścia w dyskurs, nawiązania kontaktu z przechodniami, prowokacją. Oczywiście, komunikacja tego typu może polegać na dość prymitywnym autopromowaniu się i bezczelnym oznaczaniu terenu tagami. Może śmieszyć, może być manifestacją politycznych postaw. Może – jak widać na załączonym obrazku, zabierać patrzących w świat prostych i intymnych odczuć autora. Serce jak na dłoni? Serce jak na murku przy trasie szybkiego ruchu?

00468

00467

Dodaj komentarz