Nie karmić wyjców
Bez kontekstu pewnie by wcale nie było śmiesznie, ale napis znalazłam na stołecznej Starówce – miejscu pielgrzymek samozwańczych artystów ulicznych z całego kraju.
street art, graffiti, napisy na murach
Bez kontekstu pewnie by wcale nie było śmiesznie, ale napis znalazłam na stołecznej Starówce – miejscu pielgrzymek samozwańczych artystów ulicznych z całego kraju.
Dodaj komentarz