Teoretycznie rzecz biorąc…

Autor: lilarouge Data: 23.11.2009
graffiti

Porządkując stare papierzyska, natknęłam się na odręczną notatkę, spisaną z jakiegoś leksykonu historii sztuki. Nie pamiętam autora ani tytułu, nie mogę zatem oddać pełnych honorów źródłom, miłośnicy graffiti prawdopodobnie mogliby czepiać się merytorycznej zawartości tekstu więc przytaczam tak tylko, jako ciekawostkę.

Sztuka graffiti, sztuka znaków jest stylem malarskim wywodzącym się z amerykańskiego ruchu hiphop, na czele któego stał w 1974 roku Afrika Bambaataa, były szef wpływowego gangu z nowojorskiego Bronksu. Z hiphopu, wywodzącego się z kultury czarnych mieszkańców Stanów Zjednoczonych (afrykańskiej, antylskiej, jamajskiej i afroamerykańskiej) zrodziły się: sztuka graffiti, taniec (break, smurf, hip) i muzyka (rap). Graffiti stworzone przez przedstawicieli mniejszości etnicznych żyjących w gorszych dzielnicach wielkich miast i na przedmieściach, jest sztuką młodzieżowej subkultury dążącej do zamanifestowania swojej obecności, przezwyciężenia społecznej alienacji. B. Boys to nazwa zwolenników ruchu nazywanego Marv’. Poruszają oni problemy społeczne, wyrażają protesty mniejszości rasowych oraz frustrację miejskiej populacji, chcą tworzyć własną formę sztuki, nie starając się podobać szerokiej publiczności. Nowojorskie graffiti były rewolucyjne i buntownicze.

Wielu z nas było bezdomnymi. Byliśmy wyrzutkami społeczeństwa (malarz Quik). Żyją dla hiphopu i dzięki hiphopowi: najpierw ty jesteś w Marv’, później to Marv’ jest w tobie (Blade, malarz). Istnieje związek między tą sztuką a polityką prowadzoną przez Martina Luthera Kinga na rzecz równości rasowej, zwłaszcza uznawania praw społeczności czarnych mieszkańców. Z tego dążenia do wolności rodzi się około 1968 roku inspirowany kulturą latynoamerykańską ruch tag (w slangu “tag” oznacza imię). Młodzi czarni taggersi są kulturowymi spadkobiercami czarnych niewolników. Pragną oni, podobnie jak Portorykańczycy, zamanifestować swoje istnienie. Napisami na ścianach, podpisami lub tekstem dają świadectwo swojej obecności w życiu wielkiego miasta. Ruch ten dociera do Francji na początku lat osiemdziesiątych. Amerykańskie graffiti znajduje, zdaniem artystów, swój odpowiednik w wolnej figuracji. Wszystkie style graffiti pojawiają się w wielkich miastach całego świata. W Stanach Zjednoczonych, w Japonii, na terenie Europy. Niektórzy graffityści przenoszą swoje kompozycje ze ścian na płótna. Ich prace wystawiane są w galeriach i pojawiają się na rynku dzieł sztuki.

Taggersi i twórcy graffiti malują na wszelkich dostępnych podłożach: ścianach domów w ubogich dzielnicach, murach na terenach przemysłowych, ogrodzeniach wokół placów budowy, stacjach metra, przejściach podziemnych itp. Taggersi wykorzystują szablony, używają flamastrów i farb w sprayu. Stosują też farbę przemysłową w aerozolu, farbę akrylową, malują na kamieniu, gipsie, drewnie, metalu lub płótnie. B. Boys poruszają problemy społeczne, ich sztuka mówi o rasizmie, życiu w miejskich gettach, przemocy, niepowodzeniach, tożsamości kulturowej. Tematy te związane są z protestami mniejszości rasowych lub społecznych, pacyfizmem Gandhiego i marszami amerykańskich Murzynów, prześladowanych w latach sześćdziesiątych lub francuskich Arabów w roku 1983. Tworzą napis, podpisują się swoimi imionami, pseudonimami lub swoimi tagami – kilkoma charakterystycznymi znakami. Malują graffiti figuratywne, symboliczne lub kaligraficzne, posługując się liternictwem, stylistyką rysunków komiksowych. Artyści graffiti malują ze spontanicznością, ekspresją, mistrzowsko operują kreską z perfekcyjną, mechaniczną nieraz dokładnością. Szybkość wykonywania stanowi integralną część dzieła. Kolory są żywe. Pociąg ozdobiony graffiti jest jak wspaniały, południowoamerykański kwiat, który swoimi kolorami przywraca życie w szarzyźnie miasta – pisze malarz pop-artu Oldenburg.

Dodaj komentarz