Archiwum dla kategorii: ‘Kobyłka’
Jedyny szablon w Kobyłce
A przynajmniej jedyny, który udało mi się znaleźć.
Faderland – Graffiti z Kobyłki
Kobyłka, zwana Kobylandem, czyli miejsce, które lubię, lubością pełną ambiwalencji. Graffitowe reklamy przy stacji.
Kobyłka goni Stolycę
Mamy równie obskurne dworce kolejowe i jeździmy tymi samymi, co Warszawiacy nocnymi autobusami. Mamy tu warszawskie ceny i iście mertopolitalny zanik międzyludzkich więzi. A nasi kibice? Nasi kibice robią ostatnio ładniejsze malunki niż kibice stołeczni.
Której jeszcze nie znam
Wzruszyłam się. Po pierwsze dlatemu, że jestem duszą z natury romantyczną i łatwo wczuwam się w rolę heroin zagubionych w zgubnym pędzie za palącą nieznośnym żarem miłością. Po drugie dlatego, że bazgranie po murach wydaje mi się zawsze mniej lub bardziej skuteczną próbą wejścia w dyskurs, nawiązania kontaktu z przechodniami, prowokacją. Oczywiście, komunikacja tego typu może polegać na dość prymitywnym autopromowaniu się i bezczelnym oznaczaniu terenu tagami. Może śmieszyć, może być manifestacją politycznych postaw. Może – jak widać na załączonym obrazku, zabierać patrzących w świat prostych i intymnych odczuć autora. Serce jak na dłoni? Serce jak na murku przy trasie szybkiego ruchu?
piekielne wizje i szatańskie wersety
Roman Kostrzewski byłby z Was dumny, dzieciaki.






