Archiwum dla kategorii: ‘Milanówek’
Milanówek umiera
Milanówek umiera. Aż tyle i tylko tyle przychodzi mi do głowy za każdym razem, kiedy chwilę przed ósmą dobijam do nowej siedziby swojej firmy. Pozorny, małomiasteczkowy spokój maskuje cichą agonię. Oto zdycha Milanówek, ukarany za swą pychę, za kiepskie plany przestrzennego zagospodarowania, za windowanie cen w sklepach i cen nieruchomości. Położony nieopodal Grodzisk trzyma fason dzielnie, w zasadzie od czasu, gdy pod ruskim zaborem zbudowano tam pierwszą stację kolei na trasie łączącej Warszawę z Wiedniem. To w Grodzisku przybywa nowych firm i punktów usługowych, Grodzisk sprawił sobie wifi na ulicach i imponujące centrum kultury. Milanówek krztusi się własną pychą, ustalonym w międzywojniu etosem ekskluzywnego letniska dla intelektualnej elity. Smętne sklepy Społem straszą szczerbatymi wystawami. Snujący się między nimi emeryci głośno upominają nazbyt ekstrawagancki element w postaci palących na chodniku pracowników agencji reklamowej. Milanówek to pożółkła widokówka, zagubiona na poczcie podczas strajku listonoszy, popołudniowa drzemka znudzonej życiem starej snobki, Milanówek mnie, dziewczyny z Wołomina, pogodzonej ze swoją prostacką zapalczywością, polubić nie chce. Ja nie przepadam za Milanówkiem. Nawet wlepek i napisów tam jak na lekarstwo.
