Konik
Spotkaliśmy się w Poznaniu, niechcący, z porannym petem w zębach, byłam świadkiem jego bolesnego upadku, który poprzedzać musiała spektakularna i euforyczna ucieczka.


street art, graffiti, napisy na murach
Spotkaliśmy się w Poznaniu, niechcący, z porannym petem w zębach, byłam świadkiem jego bolesnego upadku, który poprzedzać musiała spektakularna i euforyczna ucieczka.

